22,06.2010, WYBORY... I PO WYBORACH
Z perspektywy zwykłego Polaczka rozpoczyna się wielka wojna o prezydenturę dwóch wielkich kandydatów. Wojna ta jest oczywiście ostro podsycana przez media, choć kandydaci z mojej perspektywy niczym się nie różnią. Wiem, że nic się nie zmieni. Wiem to dlatego, że taki sam problem istnieje już na naszym gminnym podwórku.